poniedziałek, 28 lipca 2014

Jakaś tęsknota?

Dawno mnie tutaj nie było. Kolejne wakacje...spędzane tym razem inaczej, w domu. Nie znaczy to jednak, że wakacje w domu są nudne i nieciekawe. Napadło mnie coś...potrzeba malowania, poszukiwania swojej drugiej natury, bo w duszy coś się szamocze i targa uczuciami. Jakaś potrzeba odnalezienia siebie na nowo. Potrzeba spełnienia swoich pragnień. Jak to dobrze, że pragnienia można spełniać poprzez wyrażanie siebie w malarstwie. To często też rekompensata czegoś niedoścignionego, czegoś czego nie da się uchwycić, złapać i po prostu mieć. Więc wzbijam się w górę, pomiędzy chmury, prześwitujące pomiędzy nimi promienie słońca, przestrzeń nieodkrytą. Pozwala mi to na bycie wolną, nieskrępowaną niczym. Kto wie? Może w końcu odważę się na to wszystko za czym tęsknię? Może w końcu nie tylko na płótnie wzbiję się i oderwę od codziennej rzeczywistości? Może zmienię to, czego do tej pory nie odważyłam się jeszcze zmienić? "Być może..." i "Niebo...gdzieś..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz