wtorek, 5 lipca 2016
Letnia tęsknota.
Już lato w duszy mi gra bukietem barw i zapachów.
W zaroślach unosi się mgła… i budzi ptaków wołanie.
I z każdym dniem pachnie więcej. Porywa, zachwyca, unosi…
I jest intensywniej, goręcej. I coś mnie ciągle gdzieś woła.
Chcę poczuć się morską bryzą, co wznosi się rano od morza.
Jak ptak co jest niedościgłym chcę lecieć potem w przestworza.
Lub może dalej, w obłoki. By nigdy nie wracać tutaj.
Zostawić wiosnę przed latem.
Zapomnieć, że jesień jest potem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
