czwartek, 7 sierpnia 2014
Bez granic?
Czy możliwe jest życie bez żadnych granic? Przeniesienie się w inny stan bytu, gdzie człowiek nic nie musi a wszystko może? Opanowała mnie przedziwna potrzeba malowania przestrzeni...zafascynowało mnie niebo i to wszystko co mi się z nim kojarzy, czyli niczym nieograniczona przestrzeń, światło, wolność.
Malując niebo mam wrażenie, że mogę oderwać się od tego wszystkiego co rzeczywiste, realne i mocno związane z codziennością. Na moich niebach mogę wszystko. Mogę polecieć gdzie tylko zechcę, mogę zrobić z moim ciałem, umysłem i duszą wszystko czego tylko zapragnę, bez żadnych ograniczeń, nakazów i zakazów. Tylko tu i teraz mogę istnieć niczym nieskrępowana. Moje nieba to moje podróże wszędzie tam gdzie chciałabym po prostu być.
Bez granic...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz