Są takie miejsca, które zapadają nam w sercach na zawsze. Układają się w pamięci jak zdjęcia w albumie z fotografiami. Można do nich wracać w każdym momencie życia.
Jednym z takich miejsc jest dla mnie urokliwe miasteczko Tossa de Mare położone na wybrzeżu Costa Brava w Hiszpanii. Kiedy zamykam oczy, znów widzę wąskie kamieniste uliczki, biegnące na zmianę to w górę, to w dół. Nagrzane słońcem,stojące przy tych uliczkach domy z kamiennymi fasadami i pozamykanymi okiennicami chroniącymi domowników od upału. W oknach tych domów kokieteryjnie kołyszą się kwiaty w doniczkach. Gdzieś na progu wejścia do domostwa spotykam siedzącego małego kotka. Gdzieś suszy się pranie porozwieszane niedbale na sznurkach. Słyszę szum morza i zapach jaki niesie morska bryza. Mam wrażenie, że czas stanął tu w miejscu już dawno temu. Pokochałam to miejsce od pierwszego wejrzenia. Wrócę tam jeszcze kiedyś.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz